piątek, 19 sierpnia 2011

Nasze wrażenia :))

Parę zdań naszych przemyśleń, wrażeń, wspomnień z realizacji projektu :)))))

Ola:
I przyszedł ten moment…. koniec warsztatów…. to już? koniec wczesnego wstawania? Koniec siedzenia do późna nad scenariuszem, nad klejeniem, wycinaniem i rysowaniem? Koniec oglądania filmów na dwie tury?:D Czas na podsumowanie. 
Udało nam się zainteresować uczestników zajęciami, zrealizowałyśmy plany włączenia społeczności lokalnej w realizację tego projektu. Mieszkańcy Gostycyna okazali się bardzo życzliwi. Nie było osoby, która odmówiła by nam pomocy:) Cztery dni to budowanie własnej firmy, gra na giełdzie, spotkanie z właścicielką zakładu fryzjerskiego, gra miejska z udziałem przedstawicieli przedsiębiorstw, jednostek administracyjnych oraz mieszkańców, rozmowa z posłem Jarosławem Katulskim na temat akcjonariatu obywatelskiego. Ten czas był dla dzieci momentem zabawy w inwestorów. Dużo się działo. Esencją projektu była gala podsumowująca Wakacyjny Dzieciniec, na której mogłyśmy pokazać wyniki pracy dzieci oraz EKONOMiliada i niezapomniany widok współpracy drużyny dorosłych i radości z wygranej dzieci:) Warsztaty miały na celu wpojenie w młodych chęci zgłębiania pozornie trudnej wiedzy. To było dla mnie niesamowite doświadczenie i dziękuję za taką możliwość dzieciom i dorosłym, uczestnikom gier i zabaw, ale na pierwszym miejscu Pani Basi, dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Gostycynie, gdyż zgodziła się nas przyjąć i pokazała nam przepiękne miejsca w gminie.  Na mapie miast i miejscowości do powtórnego odwiedzenia Gostycyn znajduje się w czołówce:)

Marta:
Dobrze pamiętam, że parę dni przed wyjazdem na realizację projektu miałam sporo na głowie i, koniec końców, jadąc do Gostycyna pociągiem na dzień przed rozpoczęciem zajęć zupełnie nie mogłam sobie wyobrazić jak ten tydzień będzie wyglądał – wszystko wydawało mi się chaotyczne, na wariackich papierach. Cieszyłam się więc niezmiernie ;) , że jadę z dwiema bardzo zorganizowanymi dziewczynami, i liczyłam, że JAKOŚ TO BĘDZIE!

A „ogarnięcie” przyszło wkrótce :D I przyszło też to, co najbardziej lubię w pracy nad wspólnymi projektami: efekty! Zadowolone dzieci, przekazana i utrwalana wiedza, obecność „szych” na gali potwierdzona! Oprócz tego: smaczne obiady, sympatyczne spotkania z panem wójtem punkt 7:15 („wtedy akurat mam czas!” ... :D ), wieczorki filmowe z niemożliwą ilością wafelków (to nic, że ani razu nie udało nam się obejrzeć filmu w całości! :D), zaprzyjaźnienie się z panią Basią, bajecznie niskie ceny w cukierni w Tucholi, Ola grająca wieczorami na pianinie, nasze zdziwienie faktem, że 5-tysięczna gmina ma skatepark i małe obserwatorium astronomiczne, codzienna walka z Internetem, suszenie żelazkiem projektorowych koszulek – wszystko to złożyło się na bardzo energetyczny tydzień tych wakacji, dało masę fantastycznych wspomnień i – z czego cieszę się najbardziej :) – pozwoliło poznać wspaniałych ludzi!!! :) Projektor to supersprawa, już promuję go ostro wśród znajomych ;)) 




z naszą kochaną panią Basią, na 2 godziny przed wyjazdem z Gostycyna :)) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz