wtorek, 9 sierpnia 2011

Dzień drugi

Dzień II…. Dzisiaj zostałyśmy zarażone pozytywną energią przez samych uczestników!!!

 Komentarze dzieci na temat budowanych poprzedniego dnia firm przeszły nasze najśmielsze oczekiwania!!  My tu chcemy kończyć temat i zaczynać następny, a dzieci - ku naszej radości! -  nie dają nam dojść od słowa, tylko jeden po drugim opowiadają o pomysłach na (efektywne!) zagospodarowanie zbudowanych „firm” – co na którym piętrze, czym się zajmuje kierownik, i jakie pomysły na współpracę między wszystkimi trzeba przedsiębiorstwami :D Dzieci z taką wyobraźnią tylko życzyć innym wolontariuszom na projektach!! (Szczególnie należy tutaj wyróżnić pracę czterech osób: Pauliny, Julki, Oliwii i Mikołaja. Stworzona przez nich fabryka czekolady została tak opisana, że wzbudziła grom komentarzy i pobudziła wyobraźnię całej grupy.)

 Kolejnym punktem programu była wizyta Pani Bernadety Augustyńskiej – właścicielki przedsiębiorstwa usługowego (salonu fryzjerskiego)  w Gostycynie.  Dzieci mogły w praktyce dowiedzieć się,  czym jest prowadzenie takiej działalności i dlaczego prywatny przedsiębiorca, którym w odgrywanej wczoraj przez dzieci scence była Emilka, mógł bardzo szybko dojść do porozumienia z klientem. Spotkanie wypadło w naszym mniemaniu świetnie. Ogromne podziękowania za poświęcony nam czas !!
Ciekawym „projekcikiem”, który dzisiaj rozpoczęliśmy z dziećmi, jest symulacja gry na giełdzie, podczas której dzieci dowiedziały się gdzie założyć rachunek maklerski i jak zakupić akcje spółki. Potem same – na podstawie wykresów notowań 5 największych spółek w Polsce – obstawiały swoje typy i wykupywały akcje za zdobywane wczoraj "pieniądze". Zobaczymy, kto okaże się godny tytułu Rekina giełdowego :D

Prawdziwym zaskoczeniem dla nas był telefon z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko- Pomorskiego. Otrzymałyśmy wstępne potwierdzenie obecności na piątkowej gali  pana Andrzeja Kobiaka – radnego Sejmiku Wojewódzkiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego. 

Po skończonych warsztatach spotkała nas kolejna niespodzianka. Dyrektor GOKu, Pani Basia, zaprosiła nas na wycieczkę do Tucholi, gdzie na przepięknym rynku zakosztowałyśmy prawdziwych pyszności. Nie ma to jak wyśmienita czekolada w towarzystwie przepysznego sernika z bitą śmietaną :) (tucholskie ceny bardzo miło zaskakują!)

Dzisiejszy dzień podsumujemy w kilku słowach: rozentuzjazmowane dzieci i  my, naładowane bardzo  pozytywnie (nie tylko czekoladą) na kolejne dni warsztatów!!! 


FOTORELACJA 
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz