czwartek, 4 sierpnia 2011

Szkolenie w Warszawie :D

8-12 sierpnia mieliśmy przedprojektowe szkolenie w Warszawie :D ponad 60 osób - wolontariusze biorący udział w projekcie, trenerzy-opiekunowie: Ania Wilińska - Zelek i Kamil Wrzos (wielkie serce dnia nich!), pan kamerzysta, pani fotograf i inni...

po wszystkim, nasze wrażenia :D 

OLA:
"Dlaczego Własność= Jasność? szczerze....chciałam przeżyć te wakacje trochę inaczej, intensywniej. Udało się!!:D W tydzień po zakończeniu sesji na uczelni wylądowałam w Warszawie na szkoleniu z....własności prywatnej, akcjonariatu obywatelskiego i prywatyzacji. Brzmi trochę irracjonalnie:D Przez pierwszy dzień zastanawiałam się, czy to jest dla mnie. Zobaczyłam jednak, że humaniści równie dobrze mogą wytłumaczyć podstawowe zagadnienia ekonomiczne. Czas w stolicy podsumuję tak: genialni ludzie, dużo zabawy, a przede wszystkim pozytywna energia do planowania projektów wakacyjnych:D 
Po wybraniu szkoły docelowej postanowiłyśmy tak zaplanować czas uczestnikom, żeby warsztaty wspominali jeszcze długo po wakacjach. Przez te cztery dni mamy w planach przekazać dzieciom i młodzieży podstawowe pojęcia z zakresu ekonomii w taki sposób, aby już na starcie w dorosłe życie nie przerażały indeksy giełdowe czy struktura banku.
Jest jeszcze parę dni do wyruszenia w trasę....przede mną perspektywa spędzenia aktywnego tygodnia w doborowym towarzystwie:P A jeszcze parę miesięcy temu nie byłam świadoma, że dzięki temu projektowi wakacje będą bardziej szalone niż zwykle:D a to wszystko przez atmosferę słów: <zróbmy coś konkretnego>:D"


MARTA:
"Czasami zastanawia mnie, jak to jest, że najfajniejsze rzeczy w moim życiu dzieją się przez przypadek - dokładnie tak było z tym projektem! Póki co, jestem bardzo zadowolona, że dałam się w to wciągnąć :))  Nie da się ukryć, że miesiąc temu moja wiedza o prywatyzacji, giełdzie i akcjonariacie obywatelskim była bardzo, bardzo przeciętna. Szkolenie dało mi nie tylko podstawy merytoryczne, ale też zachęciło mnie do szukania informacji na te tematy później, już na własną rękę - to pierwszy plus. Dalej, najcenniejsza dla mnie sprawa - ludzie, jakich tam poznałam - pełni energii, ambitni, radośni, pracowici, chętni do pomocy, żądni przygód i z głową pełną nieziemskich pomysłów - takie właśnie osoby działające w PROJEKTORZE poznałam !!! I dalej, współpraca nad projektem – bardzo czasochłonna praca, ale też satysfakcjonująca – gdy widzę pierwsze efekty: scenariusz zajęć, który udało nam się w końcu, po wielu godzinach myślenia, dyskutowania i śmiechu wypracować, pierwsze artykuły o naszym projekcie w lokalnych mediach, potwierdzenie przybycia na naszą projektową zakończeniową „galę” od posła na sejm, wójta Gostycyna... Super sprawa!” 



FOTORELACJA :D















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz